czwartek, 23 lutego 2012

No i poległam.

Nowe, o wiele bardziej hardkorowe życie czas zacząć!
Moje dawne motto życiowe: "Dużo kawy, zero snu" powraca.

Why so fucking hard?!
Człowiek pisze maila, jak wygląda sytuacja i pyta czy są możliwości jej zmiany na taką i taką, a w odpowiedzi dostaje : "I jak mogę Pani pomóc?"

Myślałam, że takie rzeczy to tylko w Polsce... No, ale FFO to bardziej Polska niż same Słubice, więc czemu ja się dziwię?

środa, 22 lutego 2012

Zabawne, w każdej instytucji jestem innym numerem: na uczelni, w ubezpieczalni, w akademiku, w pracy.
O nazwisko nikt nigdy nie pyta. Zresztą, już z samym imieniem mają problem. ;-)

piątek, 17 lutego 2012

Zabawne, w ciągu niecałego tygodnia wypiłam 400-gramowy słoik kawy.
Jutro zmierzam po kolejny.
Jeśli padnę na zawał, to dopiero po sesji! ;-)