niedziela, 26 sierpnia 2012

poniedziałek, 7 maja 2012

wtorek, 1 maja 2012

czwartek, 23 lutego 2012

No i poległam.

Nowe, o wiele bardziej hardkorowe życie czas zacząć!
Moje dawne motto życiowe: "Dużo kawy, zero snu" powraca.

Why so fucking hard?!
Człowiek pisze maila, jak wygląda sytuacja i pyta czy są możliwości jej zmiany na taką i taką, a w odpowiedzi dostaje : "I jak mogę Pani pomóc?"

Myślałam, że takie rzeczy to tylko w Polsce... No, ale FFO to bardziej Polska niż same Słubice, więc czemu ja się dziwię?

środa, 22 lutego 2012

Zabawne, w każdej instytucji jestem innym numerem: na uczelni, w ubezpieczalni, w akademiku, w pracy.
O nazwisko nikt nigdy nie pyta. Zresztą, już z samym imieniem mają problem. ;-)

piątek, 17 lutego 2012

Zabawne, w ciągu niecałego tygodnia wypiłam 400-gramowy słoik kawy.
Jutro zmierzam po kolejny.
Jeśli padnę na zawał, to dopiero po sesji! ;-)

Niektóre portale informacyjne są w stanie zrobić wszystko, aby tylko zyskać na oglądalności.
Według mnie, dodawanie zdjęć z tragicznego wypadku, z jego ofiarami, które nie zostały jeszcze wyciągnięte z wraku samochodu ani nawet zakryte, jest całkowitym brakiem szacunku dla zmarłych i ich rodzin.

Dostałam palpitacji żołądka na widok tych zdjęć, szczególnie, że znałam te osoby.

[*][*].
Jedna z tych nocy, gdy uświadamiasz sobie, że nie zdążysz...
Kawa nie smakuje i nie działa tak, jak powinna,
ulubiona muzyka brzmi niczym pieśń żałobna,
słoik Nutelli stał się zbyt słodki by na niego spojrzeć,
a w opakowaniu musli z dużą ilością orzechów znajdujesz aż jednego.

Nic nie umiem, wszystko mi się miesza, panikuję, w poniedziałek zaczynam sesję i ewidentnie potrzebuję prywatnego odrzutowca do Hamburga na już, amen.


Rebel yell!